Polecam

Wiosenne porządki - czyli sprzątamy samochód na wiosnę (wnętrze auta)

Wiosenne porządki - czyli sprzątamy samochód na wiosnę (wnętrze auta)

Samochód od czasu do czasu potrzebuje gruntownego odgruzowania. Legendy miejskie głoszą co kto i po jakim czasie znalazł w aucie - a to zużyte chusteczki pod siedzeniem, a to niedojedzona kilkumiesięczna kanapka w kieszeni drzwi, a nawet znalezione wiosną kiełkujące ziemniaki przywiezione jesienią ze wsi... Takich "skarbów" jest wiele, a w szczególności znajdują je celnicy na granicy drogowej podczas rutynowej kontroli. Wiemy, co mówimy - w końcu wielu już było zaskoczonych, gdy znajdowałyśmy w różnych miejscach w samochodzie najdziwniejsze rzeczy - fajerwerki, parówki (o zgrozo, co za zapach!), ogryzki, puste butelki, dziecięce zabawki, skarpetki (pewnie te, co giną podczas prania, to trafiają pod siedzenie w samochodzie) i wiele, wiele innych przedmiotów.

Więc wiosna to dobry moment na posprzątanie wnętrza auta. A jak się do tego zabrać, by zrobić to z głową? Jak sprzątać efektywnie, by było efektownie?

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta


Dobra gospodyni radzi tak. Przygotuj się na kilka godzin pracy, by zrobić to naprawdę dobrze, bo to nie tylko ogarnięcie śmieci pod siedzeniami, ale też warto przejrzeć i uporządkować rzeczy w schowkach, wyprać tapicerkę, w szczególności, gdy mamy ją jasną, umyć i zabezpieczyć elementy plastikowe, skórzane czy metalowe. No i warto przewidzieć czas na schnięcie tapicerki, więc dobrze byłoby sprzątać w ciepły, słoneczny dzień i po sprzątaniu od razu nie jeździć, a dać czas na wyschnięcie. A! I nie zapomnijmy o umyciu lusterka wstecznego :)

Odpowiednie kroki do czystego wnętrza naszego auta to:

1. Pozbywamy się śmieci, układamy rzeczy w schowkach (schowek na rękawiczki, podłokietnik, schowki pod siedzeniami, w bagażniku)


Na początek przeglądamy, co znajduje się pod siedzeniami (przednimi i tylnymi), czyli podnosimy siedzisko i odkurzamy tam. Porządkujemy rzeczy we wszystkich schowkach w samochodzie - kieszenie w drzwiach, schowek w kokpicie, podłokietnikach, pod siedzeniami, w bagażniku. Sprawdzamy, co mamy. Wyrzucamy niepotrzebne rzeczy i śmieci, uzupełniamy w razie potrzeby to, co się skończyło czy przeterminowało (żarówki, bezpieczniki, akcesoria w apteczce, gaśnicę i to wszystko, co wozimy ze sobą i jest nam potrzebne - chusteczki, dokumenty, krem do rąk).

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta


2. Odkurzamy wnętrze i czyścimy dywaniki (gumowe lub welurowe, jak i maty w bagażniku)


Gdy pozbyliśmy się już śmieci, to czas na odkurzanie. Wyjmujemy dywaniki i pod nimi odkurzamy. Dywaniki myjemy, jeśli są gumowe lub dokładnie odkurzamy te welurowe.

Gumowe dywaniki warto zaimpregnować preparatem do zabezpieczania i pielęgnacji tworzyw sztucznych wewnątrz auta. Dzięki temu będą dłużej czyste, zadbane i czarne. Polecamy środek do pielęgnacji Interior Dressing marki CleanTech Co.

Odkurzamy bardzo dokładnie siedzenia, dzięki temu łatwiej będzie je uprać.

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta


3. Myjemy kokpit i pozostałe elementy plastikowe, metalowe, skórzane.


Teraz bierzemy czystą ściereczkę, wiaderko z wodą, preparat do czyszczenia wnętrza auta. Spryskujemy powierzchnię plastików na kokpicie, drzwiach, tunelu środkowym i inne takie elementy wewnątrz auta. Myjemy. Ściereczkę płuczemy co jakiś czas, by czyścić czystą szmatką.

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta


Trudno dostępne miejsca, takie jak nawiewy, możemy przeczyścić patyczkami kosmetycznymi.

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta

4. Czyścimy lusterko wsteczne i przecieramy lampki wewnętrzne


Jeśli korzystamy z lusterka wstecznego, to warto zadbać o jego czystość. Myjemy je płynem do szyb. Przy okazji przecieramy lampki wewnętrzne.


5. Pierzemy tapicerkę


Czysta i jasna tapicerka to niemal oksymoron. Pięknie wygląda gdy jest czysta, ale brudna straszy. A choć na ciemnej nie widać takiego brudu, to też warto ją przeprać. W końcu zimą często wsiadamy do samochodu w mokrej kurtce, a i ubrania też mogą farbować, w szczególności dżinsy. Zdarza się nam w aucie jeść, pić.
A co dzieci robią podczas jazdy? Doskonale widzimy w pracy jak takie małe nóżki w bucikach stają na siedzeniach, kopią oparcie przednich siedzeń, a te małe rączki wycierają w tapicerkę i fotelik. Więc pierzemy tapicerkę, nawet tę ciemną, która wydaje się być czysta.

W naszym aucie dzieci nie jeżdżą, zresztą z tyłu bardzo rzadko ktoś jeździ, a siedzisko i boczki w drzwiach wyglądają strasznie. Na zdjęciach poniżej widać przed i po.

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
tylna kanapa przed praniem

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
tylna kanapa po praniu i wyschnięciu

Jak dobrze wyczyścić tapicerkę by nie zostały ślady? Możemy użyć odkurzacza do prania tapicerki i dywanów. A jeśli nie chcemy inwestować w dość drogi sprzęt, to odpowiednim i sprawdzonym preparatem możemy uprać tapicerkę ręcznie. Polecamy do prania tapicerki Shot Foam marki CleanTech Co. Przydaje się do tego taka pianowniczka, która wytwarza pianę, którą nanosimy na materiał.
Rozcieńczamy środek zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Nanosimy na niewielki fragment i energicznie rozprowadzamy preparat na materiale. Gdy już całą powierzchnię mamy pokrytą i zwilżoną, to czystą ściereczką przecieramy materiał. Ściereczkę płuczemy co jakiś czas w czystej i ciepłej wodzie. Przecieramy w różnych kierunkach, aby nie pozostawić smug, zacieków i takich okropnych okrągłych z ciemną obwódką plam po wodzie. Tapicerka uprana, ale zostawiamy ją do wyschnięcia.
Etapy widoczne na zdjęciach:

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
tapicerka na drzwiach przed praniem
autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
nakładamy pianę na tapicerkę
autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
energicznie i w różnych kierunkach myjemy tapicerkę dokładnie rozprowadzając preparat na całą powierzchnię
autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
tapicerka po upraniu, jeszcze mokra
autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
tapicerka czysta, uprana i sucha



6. Zabezpieczamy plastiki odpowiednim preparatem i impregnujemy tapicerkę gdy wyschnie


Następnie impregnujemy odpowiednim preparatem kokpit i inne plastikowe elementy w aucie. Możemy nabłyszczającym lub matowym. My lubimy efekt satynowy, gdyż taki nie odbija światła i całego kokpitu w przedniej szybie. Jakoś tak czujemy się bezpieczniej, gdy jedziemy i deska rozdzielcza nie świeci się w słońcu i nie odbija w szybie.

Dobrze też użyć preparatu do impregnacji materiału. Może to być taki do kurtek sportowych, softshell lub do butów. Dzięki temu dłużej nasza tapicerka w aucie pozostanie czysta.

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
kokpit przed 
autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
kokpit po zastosowaniu Interior Dressing marki CleanTech Co


7. Układamy dywaniki


To już prawie koniec. W czystym samochodzie układamy czyste i odświeżone dywaniki.


8. Myjemy szyby


Ostatni etap czyszczenia wnętrza to szyby. Czyste szyby to nasze bezpieczeństwo. CleanTech Co posiada w asortymencie bardzo dobry środek do czyszczenia szyb - Glass Cleaner. Szyby myjemy od wewnątrz i z zewnątrz. Polerujemy, aby nie pozostały smugi.


9. Zakładamy nowy zapach


Możemy powiesić nowe dyndadełko na lusterko, a stare, jeśli jeszcze trochę pachnie, to powiesić w bagażniku. Możemy również postawić pachnidełko w pojemniczku.

Albo zrobić samodzielnie ładne piórko do zawieszenia na lusterko i spryskać perfumami do samochodu, które w ofercie ma CleanTech Co. Z perfumami musimy uważać, gdyż delikatnie zabarwiają jasne materiały, ale takie cieniowane piórko wygląda bardzo efektownie.

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta

Instrukcja wykonania takiej piórkowej minimakramy pojawi się na blogu w piątek 29 marca o 9.30. Będzie również film na naszym kanale na You Tube.



Podsumowanie


Dobrze jest podzielić sprzątanie auta na czyszczenie wnętrza i z zewnątrz na dwa dni, bo gruntowne sprzątnięcie całego samochodu zajmie nam cały dzień, a na koniec to będziemy umordowani w czystym aucie.

A teraz przyznać się - kto z was próbował rozłożyć trójkąt, który wozi w samochodzie? Warto również przy okazji sprzątania sprawdzić, jak się to robi. Oby nigdy nie była potrzebna nam ta wiedza, ale warto umieć sprawnie i szybko rozłożyć trójkąt w razie potrzeby.




Wpis sponsorowany.
Dzięki kosmetykom samochodowym marki CleanTech Co sprzątanie auta po zimie było przyjemnością. Polecamy z czystym sumieniem oferowane na stronie cleantechco.pl wszystkie preparaty do pielęgnacji samochodu.

Kosmetyki mają delikatny zapach, co jest zdecydowanie plusem, gdyż zastosowanie tak wielu produktów w niewielkim wnętrzu auta spowodowałoby kakofonię zapachów. A tak auto jest odświeżone, czyste i pięknie pachnące perfumami samochodowymi.

autodetailing CleanTech Co - sprzątanie wnętrza auta
Najprostsze znaczniki do roślin - oznaczamy wysianą rozsadę

Najprostsze znaczniki do roślin - oznaczamy wysianą rozsadę

Marzec to praktycznie ostatni gwizdek na produkcję warzyw i kwiatów na rozsadę na ten sezon. Czas wysiać pomidory, paprykę, zioła, kapustę, kalarepę czy aksamitki, szałwię żeniszki, cynie. Nasi przyjaciele, którzy mają mega ogród warzywny, na rozsadę sieją też dynie. I rośnie im ogromna dynia olbrzymia. Więc my bierzemy z nich przykład i mamy nadzieję że wykiełkuje choć jedna z dwóch zasianych pesteczek.

Wysiewając nasiona warzyw i kwiatów na rozsadę zazwyczaj albo staramy się zapamiętać co i gdzie powinno wyrosnąć lub wtykamy w ziemię kawałek etykietki z opakowania z nasionami. O ile pamięć bywa zwodnicza, a roślinki po wykiełkowaniu prawie wszystkie wyglądają tak samo, to fragmenty z opakowania po nasionach włożone w ziemię potrafią przez ten czas rozmięknąć, wyblaknąć lub rozpaść się. Więc może być tak, że i tak na chybił trafił będziemy wysadzać naszą rozsadę do ogrodu.

Chciałyśmy tego uniknąć i potrzebowałyśmy prostych znaczników do wysianych roślin. Ale takich naprawdę prostych, do zrobienia których potrzeba tylko to, co mamy pod ręką, a ich wykonanie zajmuje chwilę.

wodoodporne znaczniki do roślin, etykiety do rozsady, DIY, flagi do roślin, tabliczki do wysianych warzyw

Tabliczki do oznaczania roślin zrobiłyśmy z wykałaczki, karteczki i taśmy klejącej bezbarwnej. Takie etykietki do rozsady są praktyczne, ponieważ taśma klejąca chroni napis przed wilgocią i przed wodą podczas podlewania.

To nie jest DIY do podziwiania. Oczywiście można było wykaligrafować nazwy roślin lub wyciąć fikuśne kształty flag, ale przede wszystkim chciałyśmy pokazać, że to pomysł prosty, a jego wykonanie zajmuje mniej niż 5 minut. A jak ułatwia rozpoznawanie naszych roślinek!



Jak zrobić znaczniki do roślin? Flagi do rozsady

Potrzebne będą:

doniczki z ziemią i nasiona
wykałaczki
taśma bezbarwna
pisak
nożyczki
papier

wodoodporne znaczniki do roślin, etykiety do rozsady, DIY, flagi do roślin, tabliczki do wysianych warzyw

Wykonanie:

1. Wycinamy niewielkie prostokąty z papieru - wielkości około 5*1,5 cm.
2. Karteczki zaginamy w połowie i na jednej części piszemy nazwę roślinki.

wodoodporne znaczniki do roślin, etykiety do rozsady, DIY, flagi do roślin, tabliczki do wysianych warzyw

3. Rozwijamy taśmę bezbarwną i podklejamy rozłożoną karteczkę. Odcinamy taśmę z nadmiarem do sklejenia.

wodoodporne znaczniki do roślin, etykiety do rozsady, DIY, flagi do roślin, tabliczki do wysianych warzyw

4. W miejscu zagięcia przykładamy wykałaczkę, składamy kartkę z taśmą i sklejamy boki.
5. Możemy odciąć nadmiar taśmy, ale zostawiamy po bokach minimum 2-3 mm taśmy, aby kartka w środku pozostała zabezpieczona przed wodą.

wodoodporne znaczniki do roślin, etykiety do rozsady, DIY, flagi do roślin, tabliczki do wysianych warzyw

6. Wysiewamy nasiona do doniczek i od razu wtykamy znaczniki.
7. Delikatnie polewamy, najlepiej spryskiwaczem, aby nie wypłukać nasion z ziemi.

wodoodporne znaczniki do roślin, etykiety do rozsady, DIY, flagi do roślin, tabliczki do wysianych warzyw

8. I gotowe! Teraz tylko czekamy, aż wykiełkują!

wodoodporne znaczniki do roślin, etykiety do rozsady, DIY, flagi do roślin, tabliczki do wysianych warzyw

Można też zrobić taką wersję dużą, do ogrodu. Czyli używamy zamiast wykałaczki - patyczków do szaszłyków, a karteczki robimy odpowiednio większe. I już wiemy, gdzie rośnie pietruszka, gdzie sałata, a gdzie rzodkiewka. A takim znacznikom, oklejonym taśmą, nie straszny jest deszcz, ani inne niesprzyjające warunki atmosferyczne.

wodoodporne znaczniki do roślin, etykiety do rozsady, DIY, flagi do roślin, tabliczki do wysianych warzyw

Owocnych plonów!
Piję kranówkę i dobrze mi z tym - opinia o dzbanku filtracyjnym

Piję kranówkę i dobrze mi z tym - opinia o dzbanku filtracyjnym

Bycie eko to nie tylko trend w modzie, ale i styl życia. My ciągle pracujemy nad tym, by produkować jak najmniej śmieci, a z tego, co i tak wyrzucamy, to segregujemy - szkło, plastik, papier, elektrośmieci, baterie. Co się da, to przetwarzamy i używamy wielokrotnie - jak choćby słoiki na przetwory czy szklane butelki na nalewki a tekturowe opakowania na drapaki dla kotów. Oczywiście mamy też kompostownik i wszystkie odpady bio przerabiamy na kompost.

Największy problem jest z plastikami. Co z nimi zrobić, bo wszyscy produkujemy ich zastraszającą ilość w zastraszającym tempie. My ograniczyłyśmy znacząco ilość foliowych torebek. Owoce i warzywa i tak myjemy przed spożyciem, więc kupujemy te większe jak jabłka czy banany luzem.

A butelki po wodzie? Przecież pijemy ją litrami, a potem kilogramami wyrzucamy opakowania. Czas było coś z tym zrobić. Obie nie lubimy kranówki, bo w naszym mieście woda jest twarda i zakamieniona. Nasz wybór padł na filtrowanie wody. Niby kranówka, ale czysta.


opinia o wodzie filtrowanej

Wybór sposobów filtracji na rynku jest ogromny, ale na początek chciałyśmy sposób tani i prosty, więc ogarnęłyśmy się i znalazłyśmy odpowiedni dla nas dzbanek filtrujący.

To nie jest lokowanie produktu. Dzbanek kupiłyśmy same i testujemy go we własnym zakresie. A kupiłyśmy go na popularnym serwisie aukcyjnym wraz z zapasem filtrów na 10 miesięcy. Opinia jest po używaniu dzbanka już od ponad pół roku.




Co, czyli jaki wybrałyśmy sposób filtracji wody?

Jest to dzbanek filtrujący model Luna marki Dafi o pojemności 3,3 litra, co tak naprawdę po przefiltrowaniu daje nam około 1,5 litra wody. Jak dla nas dwóch, to ilość wystarczająca na jeden raz a nawet i za duża, więc wydaje nam się, że powinno też wystarczać dla rodziny czteroosobowej. Ilość przefiltrowanej za jednym razem wody wystarcza nam rano na dwie kawy i do napełnienia dwóch kocich miseczek i psiej miski. Więc jest ok.


opinia o wodzie filtrowanej

Za ile można kupić dzbanek filtracyjny? Jaki jest koszt?

Dzbanek, 10 filtrów i jeden bidon kosztowały około 100 zł. Dokupiłyśmy jeszcze jeden bidon za 9 zł tak, by każda z nas miała swoją butelkę na wodę do pracy. Teraz jedyny koszt, to filtry, które wymienia się raz w miesiącu.

Zależało nam na takim dzbanku, do którego filtry są łatwo dostępne, jak i niedrogie. Nasze kosztują około 10 zł za sztukę, co w przeliczeniu na butelkowaną wodę źródlaną, 
którą kupowałyśmy do tej pory (niegazowana Saguaro z Lidla), daje nam 14 butelek wody. A taka ilość wody butelkowanej to za mało na miesiąc dla nas.


Jak działa filtrowanie wody w dzbanku filtracyjnym?


Przez otwór w pokrywie wlewamy wodę z kranu. Wpada do pojemnika z filtrem i przelewa się do dolnego pojemnika dzbanka. Trwa to chwilę. Pełny pojemnik filtruje się około 3 minuty. Niby niewiele, ale trwa i trzeba czekać. Filtr z wkładem z węgla aktywowanego wychwytuje cząsteczki większe od wody. Według producenta (Dafi) filtr standardowy redukuje twardość wody, usuwa chlor, niektóre metale ciężkie, detergenty, herbicydy i pestycydy.

Filtr działa przez miesiąc a przefiltrowana woda może stać do 12 godzin (na drugi dzień, jeśli zostanie, to możemy nią podlać kwiatki - zlewamy do konewki i mamy dobrą, odstaną wodę). Czasem piłyśmy i taką, która dłużej stała i było ok, ale już po 24 godzinach jest odczuwalnie mniej smaczna.


Jak smakuje woda filtrowana w dzbanku?


Smakuje jak woda. A im bardziej jest neutralna i bez smaku, tym lepiej. Smak wody filtrowanej zależy od smaku wody, która płynie w rurach z wodociągów. A skąd wiemy? Bo zadowolone z naszego dzbanka filtrującego postanowiłyśmy kupić taki sam mamie Ilony. No i po przefiltrowaniu wody, która jest z innego źródła, smakuje ona zupełnie inaczej.

opinia o wodzie filtrowanej

Do czego używamy wody filtrowanej?


  • Do picia. Pijemy tę wodę surową my i nasze zwierzaki.
  • Do gotowania. Kawę, herbatę robimy na wodzie filtrowanej i naprawdę filtr działa, bo skończył się problem z zakamienionym czajnikiem. Przez pół roku odkamieniałyśmy raz czajnik, bo filtry z dodatkiem magnezu nie oczyszczają tak dokładnie wody z kamienia.
  • Do przygotowywania posiłków. Makarony kasze, ziemniaki gotujemy w wodzie filtrowanej. Tak samo zupy, sosy czy chleb robimy na bazie wody filtrowanej.


Czy są minusy filtrowania wody w dzbanku filtracyjnym?

Tak, są:
  1. Przede wszystkim trzeba pamiętać o filtrowaniu i zmianie filtra. Jest aplikacja na telefon, która przypomina o wymianie filtra.
  2. Smak i jakość wody. To też jest minus, ponieważ jeśli w twojej miejscowości woda nie jest smaczna, to i po filtracji również nie będzie smakować. Na szczęście nasza jest dobra.
  3. Jeśli gotujemy coś i potrzebujemy więcej wody, to kilkakrotnie musimy napełnić dzbanek, aby przygotować odpowiednią ilość wody. I za każdym razem trzeba czekać te 3 minuty.
  4. Czas filtracji - 3 minuty to niby nie dużo, ale rano każda minuta jest na wagę złota.
  5. Nie można przefiltrować wody na zapas - te 12 godzin to czas optymalny.
  6. Potrzebna jest wysoka wylewka w baterii lub w przypadku tradycyjnej, niskiej wylewki dodatkowy pojemnik, aby napełnić dzbanek, który jest dość wysoki.

opinia o wodzie filtrowanej


Czy warto filtrować wodę w dzbankach filtracyjnych?


  1. My jesteśmy zadowolone z tego rozwiązania. Może i kiedyś zainwestujemy w bardziej złożony system filtracji wody, ale na początek jest to zupełnie wystarczające dla nas rozwiązanie. I na pewno nigdy nie wrócimy do wody butelkowanej.
  2. Jest to też lepszy pomysł niż woda butelkowana, ponieważ nie tylko zmniejszamy ilość plastikowych butelek, ale dbamy o nasz kręgosłup, ponieważ dźwiganie zgrzewek wody jest znacznym obciążeniem (ze sklepu do samochodu, z samochodu do domu - a weź to jeszcze wnoś na któreś tam piętro!).
  3. Choć filtry do dzbanków filtracyjnych to odpady zmieszane (ponoć firmy produkujące filtry zastanawiają się jak odzyskiwać odpad którym jest filtr z węglem aktywowanym), to jednak odpadów z butelek plastikowych jest dużo większa ilość w ciągu miesiąca niż jeden filtr z dzbanka. 
  4. Filtry w dzbankach filtracyjnych zatrzymują kamień i możemy zapomnieć o kamieniu w czajniku, garnkach czy miseczkach na wodę dla zwierząt.
  5. Używamy wody filtrowanej do picia, jak i przygotowywania jedzenia, a w przypadku wody butelkowanej - tylko do picia. Więc wychodzi na zdrowie! Dla zwierzaków również!
  6. Woda filtrowana to oszczędność naszych pieniędzy. Wody butelkowanej przez miesiąc kupimy znacznie więcej niż wydamy na filtr do dzbanka.

A jakie inne sposoby na oszczędzanie poleca gospodyni? 


Link tutaj lub po kliknięciu w poniższe zdjęcie.

opinia o wodzie filtrowanej
Błyskawiczne pączki twarogowe - nie tylko na tłusty czwartek

Błyskawiczne pączki twarogowe - nie tylko na tłusty czwartek

Tłusty czwartek to jedno z ulubionych świąt dobrej gospodyni - można, a nawet powinno się wtedy zjadać ogromne ilości pączków. Mówi się, że tego dnia kalorii się nie liczy i nie trafiają one tam, gdzie zazwyczaj niestety trafiają...

szybkie pączki z twarogu - minipączki twarogowe

Jeśli i tobie - jak i nam - w ostatniej chwili przypomniało się, że właśnie w ten czwartek jest to pyszne święto, a nie chcesz jeść tych zapychających, nafaszerowanych nie wiadomo czym pączków z marketów, to wystarczy, że kupisz kostkę twarogu, bo pozostałe składniki pewnie masz w domu. No i błyskawicznie przygotujesz porcję minipączków. Choć demonem prędkości w gotowaniu nie jesteśmy, to te pączusie w naszym wykonaniu są gotowe w 20 minut (łącznie ze smażeniem).

Rada dobrej gospodyni

Nie dodawaj więcej cukru. Pączki będą przez to mniej słodkie, ale cukier w oleju pali się i pączki wychodzą strasznie ciemne, przesmażone. Im mniej cukru, tym ładniejszy kolor minipączków.
Wystarczającej słodyczy doda posypanie ich cukrem pudrem.


Minipączki z twarogu

porcja starcza na około 24 pączki wielkości orzecha włoskiego

Składniki:
kostka twarogu (250 g)
1 jajko
szklanka mąki pszennej
3 łyżki cukru
1 łyżka śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
ok. 0,5 l oleju do smażenia

Przygotowanie:
1. W rondelku rozgrzewamy olej.
2. W misce rozgniatamy twaróg widelcem. Przesiewamy mąkę i dodajemy resztę składników.  Zagniatamy ciasto.
3. Ciasto powinno być elastyczne, więc jeśli się klei do rąk, to podsypujemy mąką. A jeśli jest za twarde, to dodajemy jeszcze odrobinę śmietany.
4. Formujemy z ciasta kulki wielkości orzecha włoskiego.

szybkie pączki z twarogu - minipączki twarogowe

5. Sprawdzamy temperaturę oleju, czyli wrzucamy mały kawałek ciasta do oleju i jeśli szybko wypływa i rumieni się, to znaczy, że olej jest gotowy.
7. Na rozgrzany olej wkładamy porcjami pączki i smażymy na rumiano przewracając po chwili.

szybkie pączki z twarogu - minipączki twarogowe

8. Osączamy z nadmiaru tłuszczu i posypujemy cukrem pudrem.
9. I gotowe! Smacznego!


szybkie pączki z twarogu - minipączki twarogowe


POBIERZ I WYDRUKUJ

Stwórz swoją własną książkę kucharską z dobrą gospodynią!
Pobierz plik PDF z przepisem na błyskawiczne minipączki twarogowe
Sałatka dobrej gospodyni - na obiad, kolację lub Walentynki

Sałatka dobrej gospodyni - na obiad, kolację lub Walentynki

Zaprosiłeś ją na kolację do siebie, a umiesz nawet wodę na herbatę przypalić? Mają przyjść goście a nie masz czasu na przygotowanie kolacji? Chcesz zjeść coś na szybko, ale dobrze żeby było też zdrowo i pożywnie? I co teraz?
Mamy propozycję nie do odrzucenia - sałatka dobrej gospodyni!

sałatka dobrej gospodyni

Sałatka z warzywami i kurczakiem (lub rybą) to jedno z naszych ulubionych dań, robimy je od lat, a na pewno od co najmniej pięciu lat. Robi się błyskawicznie a ponadto wygląda bardzo apetycznie. Zamiast kurczaka czasem dodajemy łososia, smażonego, wtedy danie na ciepło lub wędzonego, gdy mamy ochotę na danie na zimno. A i bez mięsa też smakuje rewelacyjnie.
Wystarczy mieszanka sałat, dodatki w postaci warzyw, mięso (w wersji dla miesożerców) i sos. I już. Każdy, nawet ten, co uważa, że w kuchni to ma dwie lewe ręce, poradzi sobie z tą potrawą.


Jak przygotować prostą sałatkę na obiad lub kolację?


Nietypowy przepis, bo tu nie ma jednej możliwości. Kombinacji jest wiele - co najmniej 9, bo można zjeść sałatkę z kurczakiem i sosem miodowo-musztardowym, sałatkę z kurczakiem i oliwą, sałatkę z kurczakiem i sosem czosnkowym, tak samo możemy próbować z rybą - każda z tych propozycji była przez nas wypróbowana po wielokroć i każdą polecamy z czystym sumieniem.
Dlatego wersja przepisu też jest nietypowa - tabelka ze składnikami, z której wybieramy te, na jakie mamy ochotę lub... mamy w domu!

sałatka dobrej gospodyni

Składniki:
(na dwie porcje) 

mieszanka sałat - opakowanie 120-170 g lub główka sałaty
warzywa - wybieramy 3-4 składniki
pomidorki koktajlowe (8 sztuk) /pomidor (1 sztuka)/suszone pomidory (4 sztuki)
świeży ogórek (kawałek - z 6 cm)/ogórek kiszony lub konserwowy (dwa-trzy)
papryka
oliwki (10 sztuk)
awokado (1 sztuka)
kukurydza z puszki (małe opakowanie)
pół małej cukinii grillowanej
pieczarki grillowane lub smażone (około 8 sztuk)
mięso - wybieramy tylko jeden rodzaj:
pół fileta z kurczaka
filet z łososia (około 150 g)
wędzony filet z ryby
dodatki - wybieramy jeden dodatek:
2 łyżeczki słonecznika prażonego
2 łyżeczki dyni prażonej
2 łyżeczki chia
1 opakowanie mozzarelli
pół opakowania fety
sos - oczywiście tylko jednego sosu używamy:
sos czosnkowy (czosnek, sól, majonez, mleko)
sos miodowo-musztardowy (miód i musztarda)
sos na bazie oliwy z oliwek (sama oliwa lub oliwa, ocet winny, woda, sól, pieprz i zioła)

Przygotowanie :
1. Na talerze wykładamy mieszankę sałat.
2. Z drugiej części tabeli wybieramy 3-4 dodatki. Wybrane dodatki warzywne myjemy i kroimy w kostkę. Pomidorki i oliwki na pół. Dzielimy na pół i rozkładamy na talerze.
3. Z trzeciej części tabeli wybieramy jeden rodzaj mięsa. Możemy oczywiście je pominąć, wtedy mamy wersję wegetariańską sałatki. A w przypadku mięsa, to kurczaka kroimy w kostkę i przyprawiamy gotową mieszanką przyprawy do kurczaka. Smażymy około 10 minut. Filet z łososia - zdejmujemy skórę palcami, kroimy w kosteczkę i smażymy 3 minuty, solimy i pieprzymy. Rybę wędzoną obieramy ze skóry, sprawdzamy czy nie ma ości i kroimy w kostkę. Wykładamy na talerz z sałatą.
4. Nasiona możemy dodać lub pominąć. Żeby zrobić prażone pestki, to na suchą i gorącą patelnię wsypujemy pestki i prażymy około 3 minuty. Wykładamy na talerzyk i gdy lekko przestygnie, rozkładamy na talerzu z sałatą. Mozzarellę lub fetę kroimy w kostkę.
5. Ostatni krok to dressing. I nasza propozycja to jeden z trzech sosów. Wybranym sosem polewamy nasze danie.
  • Miodowo-musztardowy robimy poprzez wymieszanie po 2 łyżeczki miodu i musztardy. Jeśli chcemy ostrzejszy sos, to dodajemy więcej musztardy, a jeśli słodszy, to więcej miodu. 
  • Sos czosnkowy robi się prosto - czosnek kroimy drobno, wrzucamy do moździerza, oprószamy szczyptą soli i rozgniatamy (a jeśli nie mamy moździerza to przeciskamy czosnek przez praskę  i solimy). Dodajemy dwie łyżki majonezu i trzy łyżki mleka. Mieszamy rózgą i gotowe. 
  • Dobra oliwa z oliwek obroni się sama, ale możemy zrobić sos a'la winegret, czyli wymieszane 3 łyżki oliwy z oliwek, 1 łyżka octu winnego, 3 łyżki wody i przyprawy pieprz, sól, pietruszka, oregano, bazylia. 
6. I gotowe! Smacznego!

sałatka dobrej gospodyni



POBIERZ I WYDRUKUJ - KSIĄŻKA KUCHARSKA DOBREJ GOSPODYNI


Możesz też pobrać plik PDF i wpiąć do swojego domowego zeszytu z przepisami



Porada dobrej gospodyni:


Taka sałatka to również idealna propozycja na lancz do pracy - pakujemy wszystko do pojemnika (może to być lunchbox ale i równie dobrze zwykły pojemnik), byleby tylko spakować sos osobno. W pracy lub w szkole mieszamy wszystkie składniki sałatki z sosem i zajadamy!

sałatka dobrej gospodyni

Prosty sposób na odnowienie schodów i podłogi drewnianej

Prosty sposób na odnowienie schodów i podłogi drewnianej

Samodzielne odnowienie podłogi drewnianej w domu daje niesamowitą satysfakcję, ponieważ codziennie chodzimy po niej czy po odnowionych schodach i podziwiamy efekt naszej pracy! Jest to ciężka praca, ale efekt jest tego wart!
jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane

Można pokusić się o samodzielne odnowienie podłogi czy schodów drewnianych, nawet nie posiadając specjalistycznej wiedzy i miliona profesjonalnych narzędzi - jak my! No oczywiście zawsze w takim wypadku coś może pójść nie tak - jak i u nas z bejcą! Ale powoli i metodycznie da radę osiągnąć naprawdę dobry wizualnie efekt odnowionych schodów - jak nasze! Więc jeśli chodzi o odnowienie podłogi drewnianej czy drewnianych schodów, to tak naprawdę zależy to od tego, co chcemy osiągnąć.

Może to być tylko nadanie nowego koloru, co jest najprostsze, bo tylko szlifujemy delikatnie całość i kilkakrotnie nanosimy kolor do osiągnięcia pożądanego efektu. Możemy oczywiście zabezpieczyć podłogę czy schody lakierem bezbarwnym do parkietów, ponieważ jest on bardzo wytrzymały na ścieranie.

Gorzej sprawa się ma, gdy mamy stare warstwy kolorowej farby i chcemy przywrócić pierwotny kolor drewna.

Z góry możemy założyć, że się nie da, albo da się, ale nakłady finansowe i czasowe będą niewspółmierne do efektu końcowego. Bo o ile dysponujemy równą podłogą w dobrym stanie oraz cykliniarką, to jeszcze tak strasznie nie jest. Bo po prostu zrywamy wierzchnie warstwy farby i drewna, lakierujemy i już.

Jednak nasze doświadczenie z pracą w drewnie podpowiada nam, że takich podłóg jest mało. Zazwyczaj są to podłogi czy schody po przejściach, więc jest na nich kilka warstw starej farby, często też w pierwotnej wersji bejcowanych na różne, zwykle ciemne kolory (jak dawno temu u babci Gosi, gdzie podłoga była ciemnobrązowa, prawie czarna, choć to tylko sosna - najłatwiej wtedy było położyć panele). Ale można się postarać i uratować naprawdę fajny parkiet czy schody, które okazują się być dębowe. Takie miałyśmy u wejścia do mieszkania. I szkoda było zasłaniać je innym materiałem.


JAK TANIO ODRESTAUROWAĆ SCHODY DREWNIANE?


jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane

Do naszego mieszkania, gdzie się wprowadzałyśmy, prowadziły właśnie takie schody, prawie trzydziestoletnie, a na pewno miały ponad dwadzieścia lat. I nie były one odnawiane przez wiele lat, chyba nawet nigdy. Podczas remontu wiele zniosły i w zasadzie to je dobiło. Wyglądały strasznie! Przetarte, porysowane, wżery okropne, miejscami zabarwione i zniszczone przez materiały budowlane i buciory budowlańców. No patrzeć się na nie nie dało. A jednak wejście do mieszkania to wizytówka, pierwsze wrażenie. A tu taki klops!
Trzeba było się za to zabrać... bo tak mieszkać, to nie będziemy :)

PS. Gdy schody były poddawane renowacji, nie myślałyśmy o prowadzeniu bloga DIY, zdjęcia były robione na szybko i bez żadnego pomysłu, co mają pokazywać, dlatego są kiepskiej jakości i bardzo trudno było nam wybrać jakiekolwiek zdjęcie, które można zestawić w ramach PRZED - W TRAKCIE - PO.
Od czego zacząć? Od tego, że podczas renowacji ograniczamy chodzenie po nich do minimum.


Czyszczenie

Dokładnie odkurzamy i myjemy je. Usuwamy zabrudzenia, pozostałości po materiałach budowlanych (gładź szpachlowa itp.) jak i niestabilne, ruszające się fragmenty podłogi. Do tak przygotowanej podłogi drewnianej możemy już podchodzić z renowacją.

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane
tak wyglądały dębowe schody w dniu, gdy mieszkanie stało się naszą własnością

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane
sosnowy spocznik przed renowacją

Usuwanie starej warstwy farb i lakierów

Są preparaty na rynku, które służą do usuwania starych powłok malarskich. Przy używaniu ich trzeba uważać, bo śmierdzą. Jest to dość ostra chemia. Ale dzięki nim stara farba zaczyna się łuszczyć i łatwo usuwamy ją za pomocą szpachelki. Innym sposobem jest używanie opalarki. To urządzenie rozgrzewa powłoki na drewnie, które pod wpływem ciepła również zaczynają się łuszczyć, szpachelką zdzieramy warstwy farb.

To, jaki sposób wybierzemy, zależy tylko i wyłącznie od nas, jak również od czasu i pieniędzy. My nie stosowałyśmy żadnego z powyższych sposobów. Po prostu zeszlifowałyśmy stary lakier.

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane
schody po szlifowaniu, te ciemniejsze plamy, to pozostałości lakieru w nierównościach dębowych desek

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane
sosnowy spocznik po szlifowaniu i oczyszczeniu ze starych warstw lakieru

Szlifowanie

Podłoga ma to do siebie, że zajmuje większą powierzchnię, więc łatwo użyć cykliniarki. Dobijamy gwoździe i jedziemy. Ale schody to już inna bajka. Warto przygotować sobie różne narzędzia i dobrać do pracy najlepsze, którym najwygodniej będzie nam szlifować. Ilona wypróbowała szlifierkę taśmową typu czołg, szlifierkę typu delta, szlifierkę myszkę oraz zwykły papier ścierny na klocku i na pacy do szlifowania. Najlepiej sprawdziła się szlifierka typu delta oraz paca z papierem ściernym. Szlifujemy do surowego drewna. Odkurzamy, myjemy i suszymy.

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane



Malowanie

Jeśli udało się nam doczyścić podłogę czy schody w całości do surowego drewna, a chcemy zostawić taki lub bardzo podobny kolor, to wystarczy tylko uzupełnić ubytki i polakierować lakierem bezbarwnym do parkietów. Aby nadać inny kolor, możemy użyć bejcy do drewna. ALE UWAGA! Używamy jej tylko wtedy, gdy mamy dokładnie wyczyszczoną podłogę. W przeciwnym razie, w tych miejscach, gdzie podłoga jest ryflowana, bądź ma tak głębokie rysy pokryte starą warstwą lakieru czy farby, bejca spłynie i pozostaną ślady. Po prostu zwyczajnie bejca nie pokryje tych miejsc. Ratunkiem może być albo farba albo lakierobejca. I w naszym przypadku właśnie tak było. Głębokie wżery ze starą warstwą lakieru zostały. Bejca ich nie pokryła. No i miałyśmy stopnie w łaty... Tak okropnie to wyglądało, że nawet do głowy nam nie przyszło, by robić zdjęcia (ech, szkoda, bo byłaby to piękna lekcja "czego drewnu nie robić"). Chciałyśmy się tego jak najszybciej pozbyć i zapomnieć o tym. Więc Ilona raz jeszcze po tej bejcy szybko przeszlifowała te kilka pierwszych pobejcowanych stopni. I choć kolor już się różnił niż pozostałe stopnie, to postanowiłyśmy użyć lakierobejcy. Wybrałyśmy ciemny i ciepły odcień drewna, by zamaskować różnicę pomiędzy tymi bejcowanymi i niebejcowanymi. Lakierobejca doskonale pokryła surowe drewno, jak i te miejsca ze starym lakierem w szczelinach.


Lakierowanie

Ostatni etap to lakierowanie. Gdy już mamy schody pomalowane, pobejcowane lub nic innego z nimi po szlifowaniu nie robimy, możemy przystąpić do lakierowania. Postępujemy zgodnie z opisem na opakowaniu naszego lakieru - czas schnięcia warstw, nakładanie kolejnej warstwy, czas niechodzenia po podłodze. Każdy lakier ma inaczej. Od tego, jak będziemy przestrzegać zaleceń producenta, taki będziemy mieć efekt pracy i na tak odnowioną podłogę będziemy patrzeć. A nasza prezentuje się tak:

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane

jak tanio odrestaurować podłogę i schody drewniane


Podsumowanie

Może i nie jest to profesjonalne wykonanie, a zawodowiec powiedziałby "ło, pani! Kto pani to tak spie..." ale z drugiej strony, jeśli coś jest głupie i działa, to nie jest to takie głupie:) U nas działa, a wręcz spisuje się rewelacyjnie. Schody były odnawiane 4 lata temu. Jest to podłoga na klatce schodowej, po której chodzimy w butach, wbiega po nich pies, używane są w różną pogodę, deszcz, śnieg, błoto...
Podłoga wygląda cały czas na świeżo odnowioną! Więc zdecydowanie nasz sposób działa :)
I z całego serca polecamy samodzielną pracę nad odnawianiem drewnianej podłogi i schodów!


O remontach u dobrej gospodyni

Wejście do naszego domu już kiedyś prezentowałyśmy, czyli wieszak na korytarzu:
część pierwsza remontu klatki schodowej - wieszak w stylu shabby chic




Copyright © 2016 dobra gospodyni dom wesołym czyni , Blogger