czwartek, 7 września 2017

Zwierzaki brudzą! Ale jest na to kilka sposobów...

Oj, brudzą... Fakt, z którym nie powinno się dyskutować. 
Należy to zwyczajnie zaakceptować i z tym żyć :)

Jakie są problemy, z którymi borykają się właściciele futrzastych czworonogów, czyli my?


Przy naszych dwóch kotach i psie dobrze wiemy, czym jest wszędobylska sierść - na podłodze, na kanapie, w łóżku, w lodówce i na świeżo wymytych naczyniach w zmywarce 😖


Żwirek też jest wszędzie, bo te kocie łapki roznoszą go po wszystkich powierzchniach - czasem zastanawiam się, czy nie robią tego specjalnie...

Koty żwirek - piesa piasek. Z każdego spaceru na łapkach przynosi te paskudne drobinki! I choć czyścimy jej łapule po każdej wizycie na zewnątrz, to i tak zawsze coś zostanie do wniesienia na salony!

  

"Nosy" na szybach. Okna, drzwi balkonowe do wysokości kotów i piesy są upstrzone wzorami w esy-floresy. No cóż, tak mają, że "intensywnie" obserwują otoczenie za oknem.

Karma, woda, kropki na podłodze. O ile kotom zdarza się rozrzucić jedzenie poza miskę, o tyle labrador chlapie. Oj, chlapie... Zakropkowana jest podłoga nie tylko przy misce, ale też trasa biegowa - "szybko się napiję i wracam na kanapę!"

 

Od ponad ośmiu lat mamy koty, pies jest z nami więcej niż dwa lata. I przez ten czas nabyłyśmy doświadczenie - jak skutecznie i szybko sprzątać, jakie triki zastosować i w jakie sprzęty warto zainwestować.

A oto nasze sposoby na efektywne sprzątanie sierści przy zwierzakach:

1. woda 

A tak dokładniej wilgotna dłoń i miska z wodą - zamaczamy rękę, ścieramy sierść, zbieramy ją i hop do miski! kłaczki zostają w misce, a my znów mamy dłoń gotową do sprzątania :)
Przeprowadziłam test - duży puf podzieliłam na pół - przez jedną minutę prawą część przecierałam dłonią w rękawiczce gumowej, a lewą część samą dłonią.

  

Obalam mit gumowej rękawicy. Dłonią zbiera się kłaczki szybciej i skuteczniej. A przede wszystkim lewa część czyszczona wilgotną dłonią jest bardziej sucha i trochę lepiej doczyszczona. A ta czyszczona gumową rękawiczką - ma mokre plamy!
Zresztą - sami sprawdźcie na zdjęciach niżej.

  
  

2. gumowa szczotka do zamiatania

Jak dobrze pójść do fryzjera! Skoro taka szczotka dobrze zbiera włosy, to z sierścią poradzi sobie równie dobrze. I radzi sobie znakomicie. O tak:


Jest to dobry sposób na szybkie sprzątanie - goście będą za 5 minut? Zdążę podłogę zmieść i kotów nie ma pod schodami :)

3. rolka do czyszczenia ubrań na klej

O ile ubranie wyczyści dość szybko i sprawnie tuż przed wyjściem, to jak dla mnie produkt przereklamowany (wolę wilgotną dłonią przejechać czarne spodnie). 
Zrobiłam test - narzutę na łóżko (taki mały kawałek łóżka, na którym śpi Kira) wyczyściłam wilgotną dłonią (!) i rolką. Wynik aż samą mnie zaskoczył!
Rolką do ubrań machałam przez 5:02 minuty i zużyłam 14 kawałków z klejem!
A wilgotną dłonią tylko 1,5 minuty i już było czysto! Nawet bez problemu wyciągnęłam te włoski, które były wbite w narzutę.

  
 

Prawda, że różnica jest spora? 

4. futrossawka

Zacznę od tego, że do tej pory jest to najskuteczniejszy i najefektywniejszy sposób czyszczenia z sierści psiej, kociej, jak i włosów :) Nie spotkałam nic lepszego. Choć nie jest to produkt tani, ale jest wart każdej złotówki.


Używam futrossawki jako końcówki do odkurzacza, jak i ręcznej małej szczotki. Dotychczas czyściłam meble tapicerowane wilgotną dłonią, ale odkąd mam futrossawkę, to kanapę, legowiska i inne powierzchnie czyszczę tylko i wyłącznie ssawką - jest to jeszcze szybsze i czystsze.
Futrossawka to nowość na rynku. Ssawka FurEater reklamuje się, że efektywnie i szybko usuwa wszystkie rodzaje sierści i kłaków. Gdy tylko dowiedziałam się, że jest coś takiego jak futrossawka - stwierdziłam, że muszę ją wypróbować i przetestować.

 
   

Ale na początek kilka faktów.
1. Jest to produkt duński, tam wynaleziony i produkowany. Ssawka FurEater powstała w wyniku irytacji właściciela ślicznej białej suni o imieniu Smilla podczas odkurzania samochodu z kłaków - chyba taka motywacja jest najlepsza ;)
2. Futrossawka jest końcówką do odkurzacza, pasuje do większości odkurzaczy dostępnych na rynku (u nas do jednego pasuje, do drugiego niestety nie, ale mamy przejściówkę i już pasuje!). Można jej też używać jako szczotki ręcznej i też jest bardzo skuteczna.
3. Ssawka zbudowana jest z dwóch części - plastikowej obudowy i części silikonowej z lamelkami, które właśnie zbierają sierść. Nie śmierdzi ona plastikiem, a materiały, z których została wykonana są naprawdę dobrej jakości. Gumowe lamelki, które zbierają sierść są miękkie i elastyczne, dzięki czemu nie uszkadzają czyszczonego materiału, co w przypadku kanapy, jak i innych delikatnych materiałów jest bardzo ważne.
4. Najważniejszą cechą jest jednak to, że jest antystatyczna, czyli nie elektryzuje się, dzięki czemu sierść się do niej nie lepi - wbrew pozorom to bardzo dobra cecha.

   

A teraz kilka moich spostrzeżeń. Ssawka jest mała, poręczna i estetyczna. Bardzo wygodnie się jej używa jako szczotki ręcznej, nawet w taki sposób szybko zbiera sierść i inne brudki zbijając ją w kupki. A jako końcówka do odkurzacza skutecznie usuwa sierść i sama pozostaje czysta, bo wszystkie kłaczki nie zaczepiają się o lamelki a są zasysane przez odkurzacz.
Mój test przeszła śpiewająco - cały duży puf z garderoby wyczyściłam w czasie krótszym niż dwie minuty w teście z gumową rękawicą i wilgotną dłonią (patrz punkt 1 - woda). Wyczyszczenie całego pufa zajęło mi około 40 sekund!
Dzięki temu, że sierść się do niej nie przykleja - wygodnie i szybko można ją wyczyścić wodą i płynem uniwersalnym.
Jak dla mnie - rewelacja! Jeden z najlepszych i najskuteczniejszych produktów do czyszczenia z sierści i kłaczków!

Jak radzi sobie futrossawka z sierścią i jak ją używać? Widać na filmiku 


Jeśli ktokolwiek z Was się zdecyduje na zakup - nie będzie żałować. Jest to genialny produkt.
A kupić ją można przez internet w sklepie futrossawka.pl oraz na aukcjach na Allegro.

A teraz kilka sposobów na ograniczanie brudzenia:


1. Pies i czyszczenie łapek po spacerze

Po każdym spacerze Birmina ma czyszczone łapki chusteczkami dla dzieci. Znacznie ogranicza to wnoszenie piasku do mieszkania. Po deszczu wycieramy jej sierść ręcznikiem, to też ogranicza wnoszenie piasku oraz chlapanie i otrzepywanie się w naszym czystym salonie. Piesa oczywiście ma swoje ręczniki - te które już wyszły z naszego, ludzkiego obiegu :)

 

2. Kot i kuweta

Sprzątanie i częstotliwość mycia kuwety zostawiam każdemu właścicielowi z osobna. Moje triki to zmiatanie podłogi w całej łazience (bo u nas kuweta stoi w łazience) podczas sprzątania kuwety, ograniczamy w ten sposób roznoszenie sierści i żwirku na resztę mieszkania. Poza tym wycieramy ściereczką łopatkę i brzegi kuwety (bo Zaza tak wysoko siusia jak kocur) - dzięki temu nie czuć kuwety w łazience, bo te newralgiczne miejsca są czyste. No i, te kocie kupy zapakowane w woreczek wyrzucamy na bieżąco do kontenera, a nie do kosza znajdującego się w mieszkaniu (zwykle wtedy, gdy wychodzimy z psem na spacer).

 

3. Okna i "nosy"

Jeśli przychodzą goście, zasłaniam rolety :) A tak serio, to nic poradzić na to nie mogę, okna trzeba myć lub zaakceptować te odbite nosy i łapki.



Uwaga! Podczas opracowywania tego tematu nie ucierpiały żadne zwierzęta ;)