Skrzydełka - palce lizać!

Nie wiem, ile przepisów wypróbowałam. Nie wiem, ile razy sama kombinowałam, by skrzydełka były pyszne i by jeszcze raz je zrobić. I za każdym razem zawodziłam się...
Próbowałam smażyć surowe - ale nie dosmażały się. Próbowałam gotować - ale gotowane w rosole smakowały rosołem, a panierka była pikantna - źle to smakowało. Z panierką i ciastem też przebojów miałam co nie miara! Aż do czasu...
 
I trafiłam! Teraz są idealne! Przepyszne! Hit na imprezy oraz superobiad! Nawet jeden z naszych przyjaciół mawia, że przyjdzie na imprezę tylko wtedy, gdy zrobię skrzydełka :) Oczywiście on żartuje, choć nie sprawdzałam, czy przyszedłby, gdyby skrzydełek nie było... Zawsze są. To obowiązkowy punkt programu - danie-przebój!
Długo zastanawiałam się, czy dodać przepis, czy zachować go jako moją słodką tajemnicę. Ale stwierdziłam, że warto podzielić się! Niech i Wam też tak smakuje!



I uwaga! Oto sekret! Tajemnicą idealnego przyrządzenia skrzydełek to przede wszystkim przyprawy. Gotuję kawałki kurczaka w przyprawach orientalnych i takie same przyprawy dodaję do ciasta naleśnikowego. Ot! i cały sekret :)

Ale po kolei:
Składniki:
skrzydełka - zależy ile, dla jednej osoby około 6 kawałków, czyli 3 całe skrzydełka
płatki kukurydziane
przyprawy - słodki sos chili (to podstawa), curry, sos sojowy, papryka ostra, pieprz, papryka słodka, różne sosy Tao Tao - np. czarny sos chili, pomidorowy sos chili, czosnkowy sos chili - jakie kto lubi i jakie kto ma w domu :)
mąka, jajko, mleko - do ciasta naleśnikowego
olej do smażenia

Wykonanie:
1. Przygotowujemy garnek i miskę. Do każdego z naczyń dodajemy przyprawy w podobnej ilości - słodki sos chili, jako podstawa około 50-100 ml - w zależności, ile skrzydełek robimy... Szczypta pieprzu, curry, papryki, trochę sosu sojowego i innych sosów chili - całość ma ładnie pachnieć - tymi właśnie przyprawami będzie smakować nasze mięsko.

  
2. Skrzydełka dzielimy na trzy kawałki - dwa z mięskiem zostawiamy (lotki - końcówki skrzydełek pakuję w woreczek, gotuję na nich zupę). Kawałki skrzydełek myjemy, wrzucamy do garnka z przyprawami, zalewamy wodą. Gotujemy z 20-25 minut.

3. W tym czasie w misce z przyprawami robimy gęste ciasto naleśnikowe. Dodajemy mąkę, trochę mleka, jajko. Mieszamy. Ma być gęste. Jeśli będzie za rzadkie, to nie przyklei się nam do skrzydełek. A jeśli będzie za gęste, to i tak się trochę rozrzedzi, gdy wrzucimy ugotowane kawałki kurczaka.

4. Gdy kawałki skrzydełek są już ugotowane, to odcedzamy je i wrzucamy do ciasta naleśnikowego. Delikatnie mieszamy, by mięso nie rozpadło się, a jednak ciasto pokryło kurczaka z każdej strony.
5. Panierujemy w rozdrobnionych płatkach kukurydzianych. Kiedyś płatki tłukłam w moździerzu, ale dużo bałaganu przy tym było. Teraz mam sposób na tłuczenie w woreczku strunowym (bo ma grubą folię i nie rwie się) za pomocą wałka do ciasta! Szybko i czysto! Panierujemy każdy kawałek osobno.
  
6. Popanierowane kawałki kurczaka wkładamy do gorącego oleju i smażymy na złoty kolor - około 5-8 minut.  Kiedyś smażyłam w garnuszku na ogniu, ale na szczęście dorobiłam się już frytownicy - o wiele wygodniej :) Odsączamy. I gotowe!

 

7. Podajemy z miseczką sosu czosnkowego. A kawałki skrzydełek jemy w mój ulubiony sposób - palcami! Smacznego!!!

PORADA: Jeśli robimy skrzydełka na obiad, to wystarczy je na talerz wyłożyć, a jeśli na imprezę, to nieodzownym przedmiotem jest naczynie żaroodporne na podstawce z podgrzewaczami - wtedy skrzydełka cały czas są ciepłe i smakowite!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz