gorąca, gęsta i pożywna ZUPA GULASZOWA

Gospodyni nie umie gotować zup. A skoro gospodyni czegoś nie umie, to musi się nauczyć! I już!
Nie odpuszczam i nie daję za wygraną. Kiedyś to moje zupy były paskudne, gdy gospodyni wcale nie umiała gotować - bo co to za zupa, gdy gotuje się gotową mrożonkę w kostce rosołowej, dorzuci się do tego kaszę jęczmienną a na koniec zabieli łyżką śmietany... Ble!

Moja głodomora uwielbia zupy, ale zabroniła mi je robić (takie jak powyżej). Musiałam się trochę postarać, by jednak tę zupę dało się zjeść... I już mam zielone światło dla zup :) I inspiruję się, szukam, wymyślam...
A każda zupa coraz smaczniejsza :) A łakomczucha najedzona i szczęśliwa...
I takim oto sposobem doszłam do zupy gulaszowej. Gdy pogoda taka byle jaka za oknem, to chce się zjeść coś treściwego, gorącego i pysznego... Taka właśnie jest ta zupa! Aromatyczna, paprykowa, mięsna... Pyszności... I warto ją zrobić, choć przygotowanie troszkę trwa...

Gulaszową robię z mięsa wieprzowego, wołowego lub mieszam oba mięsa. A i zawsze w moich zupach jest włoszczyzna, bo prawdziwa polska zupa bez marchewki to nie zupa! No, chyba że robiłabym zupę z jakiegoś wymyślnego przepisu... Ale to inna bajka :)

Składniki na zupę:

ok. 500 g mięsa z łopatki wieprzowej/wołowej lub pomieszane oba
2 papryki
1 cukinia
2 cebule
2 ząbki czosnku
3 pomidory lub pomidory z puszki
ok. 400 ml passaty pomidorowej lub koncentrat pomidorowy
pół pęczka włoszczyzny (marchewka, seler, por, pietruszka)
7 ziemniaków
przyprawy - pieprz, sól, papryka słodka, papryka ostra, pietruszka, można użyć też gotowej mieszanki przyprawy do gulaszu lub kostki wołowej - kto co lubi :)

Przygotowanie:
1. Mięso kroimy na małe kawałeczki. Wrzucamy na rozgrzany na dużej i głębokiej patelni olej. Smażymy mięso, aż zacznie się przypalać :) Wtedy dolewamy wody (około 0,5 l) do mięsa, przyprawiamy solą, pieprzem i papryką (lub wrzucamy kostkę albo łyżkę gotowej mieszanki do gulaszu) i dusimy do miękkości, minimum 1,5 godziny. Oczywiście w międzyczasie sprawdzamy, czy woda nie wygotowała się, Jeśli tak, to dolewamy znowu. Zwykle dolewam szklankę wody co pół godziny....

2. W tym czasie obieramy cebulę, czosnek, Kroimy drobno. Na drugiej patelni rozgrzewamy olej i wsypujemy łyżkę papryki słodkiej. Podsmażamy na tym paprykowym oleju cebulę z czosnkiem. Gdy się zeszkli, dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę, cukinię, włoszczyznę. Po kilku minutach pomidory. Zalewamy passatą. Dusimy z 5-10 minut. (I tu okazuje się, że nadal gotuję na mrożonkach, bo w sezonie letnim mrożę paprykę, cukinię, dynię, pietruszkę, włoszczyznę - swoja smaczniejsza, nawet taka mrożona:)

 

3. Jeśli mamy głęboką patelnię, to dorzucamy warzywa do mięsa. Jeśli nie, to przerzucamy mięso i warzywa do garnka. Dolewamy wody, jeśli jest jej mało. Wrzucamy ziemniaki i gotujemy, aż będą miękkie, czyli z 20 minut. Jeśli zupa tego wymaga, doprawiamy do smaku.
4. Jeśli zupa jest za rzadka (bo przesadziliśmy z wodą), to możemy zagęścić zupę mąką - najlepiej odlać trochę płynu do szklanki, dodać mąkę, wymieszać i dolać do zupy.

5. Do zupy najbardziej pasuje bułeczka z masełkiem! 

Smacznego!!!

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz