Szarlotka - zwiastun jesieni oraz sposób na jabłka w słoiku na zimę


Dawno, dawno temu w zeszycie z przepisami mojej mamy znalazłam przepis na szarlotkę. 
I było to pierwsze ciasto, które upiekłam.
Ze wszystkich ciast z jabłkami szarlotkę lubię najbardziej. Przepyszne delikatnie półkruche ciasto, jabłka świeże starte lub ze słoika (już zapakowałam mus jabłkowy do słoików na zimę) - im więcej tym lepiej! I charakterystyczna dla szarlotki kratka obsypana cukrem:)
A na dodatek ten przepis jest bardzo prosty i obdarowałam nim już pół rodziny!
A teraz jeszcze Wam polecam!



Składniki:
1 jajko
niepełna szklanka cukru
3 szklanki mąki 
2 łyżki śmietany
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
kostka margaryny
szczypta soli
około 10-12 jabłek lub duży słoik z jabłkami

Przygotowanie:
1. Ciasto zagniatamy z podanych składników. W razie potrzeby dodajemy trochę mąki, by ciasto nie lepiło się do rąk. Na blachę wykładamy 3/4 ciasta, oblepiamy też brzegi blaszki.
2. Jabłka myjemy, obieramy i tarkujemy. Dodajemy cynamon - jeśli ktoś lubi:) Jeśli jabłka są słodkie, to nie trzeba ich słodzić. Wykładamy na ciasto.
A jeśli mamy jabłka ze słoika, to od razu wykładamy na blaszkę.
3. Na wierzchu układamy kratkę z pozostałego ciasta. Ja odrywam kawałek, roluję i trochę spłaszczam. Posypuję całość łyżką cukru.
4. Pieczemy 35-40 minut w 180 stopniach - aż będzie rumiana kratka:)
5. Nie wiem dlaczego, ale gorąca szarlotka najlepiej smakuje z porcją lodów!

 
 SMACZNEGO!!!

O! A w takie słoiki pakuję jabłka na szarlotkę.
A dżemik jabłkowy robi się bardzo prosto. Obieram jabłka, kroję na kawałki, następnie wrzucam na patelnię i smażę, odparowuję wodę. Gdy robi się papka, to dodaję trochę cukru do smaku. Gdy jabłka już się rozpadną, to wkładam w słoiki i pasteryzuję - duże 30 minut, a małe 25.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz