Zające, szaraki - nie tylko na święta :)

Podczas robienia zajączków, przypomniał mi się fragment wierszyka czy piosenki dla dzieci

"na zielonej łące pasły się zające"  


Przy tej formie jest trochę więcej pracy, ale też i efekt niezły :)
Na jednego zajączka potrzebuję dwie długości rurki, czyli dwie długie połączone rurki.
Oczywiście wkładamy w środek drucik, formujemy zajączka przy pomocy kombinerek, nawet przy miękkim druciku ciężko jest dobrze kształt uformować.
(Na zdjęciu wyżej jest jeden mały zajączek, który jest zrobiony z półtorej długości rurki - jedna długa i jedna krótka).

 
A! Jedna ważna sprawa - podczas oplatania wyszło mi, że trzeba formować za duże uszy i dość wydatny pyszczek. Bo w innym przypadku, po opleceniu formy, będą one za małe.
Więc robimy duże uszy!
Oplatamy tak, jak zwykle. Pierwsza rurka przyklejana, dokładamy kolejne w miarę potrzeb. Można oplatać fragmentami - najpierw łebek i uszy, potem łapki, a na koniec tułów. 

 I malujemy na wybrany kolor. Można razem z jajkami:)




A tak wyglądają gotowe zające, które pasą się na mojej dywanowej łące:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz