ZŁOTE ŚWIECZNIKI

Zacznę na bogato! Prezentuję złote świeczniki!


A poniżej etapy pracy.
Na początek odtłuściłam stare kielichy - z racji tego, że zaczynam dopiero moją przygodę z dekorowaniem - wacikiem nasączonym zmywaczem do paznokci.

Potem pędzelkiem nałożyłam klej do płatków metalicznych (dość tani, wydajny, bo cieniutką warstwę się nakłada - za 5,99 zł). Ten po prawej pomalowany klejem, a ten po lewej jeszcze nie.

 Gdy trochę przeschnie klej, przykładam płatki metaliczne. Nie jest to łatwe zadanie, ale mi się podoba efekt takich załamań, spękań. Wydają się być bardziej stare i po przejściach te moje kielichy :) Po oklejeniu złotkiem czekam aż klej wyschnie, niestety - 24 godziny... Po tym czasie można nałożyć wosk ochronny - dopiero czekam na przesyłkę, więc mam moje świeczniki niewoskowane :(

Aby trochę urozmaicić wygląd, denka kielichów pomalowałam zwykłą emalią do drewna/metalu na czarny połysk. Tutaj widać, jak schną.
A gdy wyschną, obracamy i wkładamy podgrzewacz, bo świecznik gotowy! Pięknie światło się odbija od złota!

Świecznik idealny na jesienne nastrojowe wieczory, jak i piękna dekoracja na zbliżające się święta!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 dobra gospodyni dom wesołym czyni , Blogger